0 0
Read Time4 Minute, 36 Second

Już 14 sierpnia do kin trafi „Arab Blues” w reżyserii Manele Labidi. Film został wyróżniony na 76. Festiwalu w Wenecji Nagrodą Publiczności w sekcji Giornate degli Autori (tej samej, w której nagrodzono również polskie „Boże Ciało”). W główną rolę młodej psychoanalityczki wcieliła się jedna z najbardziej znanych irańskich aktorek, Golshifteh Farahani. 

Golshifteh Farahani: „Nie róbcie ze mnie irańskiej Joanny d’Arc”. „Arab Blues” w kinach od 14 sierpnia

Farahani urodziła się 10 lipca 1983 roku w Teheranie. Pochodzi z artystycznej rodziny – jej ojciec był właścicielem teatru, a matka, siostra i brat są aktorami i reżyserami. W pierwszym filmie wystąpiła już jako 14-latka („Grusza”, reż. Dariush Mehrjui), co wywindowało ją do statusu supergwiazdy irańskiego kina. Do 2009 roku zagrała w 20 irańskich produkcjach. Marjane Satrapi, która reżyserowała Farahani w „Kurczaku ze śliwkami” wspominała w wywiadzie dla The Guardian – Ona nie tylko była kwintesencją Iranu, ale przede wszystkim matką całego narodu.

W 2008 roku wystąpiła u boku Leonardo DiCaprio i Russela Crowe w filmie Ridleya Scotta pt. „W sieci kłamstw”. Była pierwszą irańską aktorką po 1979 roku, która zagrała w hollywoodzkim filmie. W zwiastunie tej produkcji znalazła się scena, w której aktorka wystąpiła bez nakrycia głowy. Również na premierze „W sieci kłamstw” Farahani pokazała się z odkrytymi włosami, do tego w sukience bez rękawów. Sytuacja wywołała ogromny skandal w Iranie, a rząd oskarżył aktorkę o współpracę z CIA. Przez siedem miesięcy prowadzono śledztwo w sprawie o naruszenie bezpieczeństwa narodowego, za które mogła grozić nawet kara śmierci. W tym czasie Farahani wystąpiła w swoim ostatnim, jak na razie, irańskim filmie pt. „Co wiesz o Elly?” (2009) Asghara Farhadiego. Film zdobył Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię na 59. MFF w Berlinie, a po jego premierze śledztwo umorzono i pozwolono aktorce wyjechać z Iranu.

Golshifteh Farahani: „Nie róbcie ze mnie irańskiej Joanny d’Arc”. „Arab Blues” w kinach od 14 sierpnia

W 2012 roku po występie w filmie promującym francuskie Cezary, gdzie Farahani odsłoniła pierś, aktorka dostała oficjalny zakaz wstępu do rodzinnego kraju. Wygnanie z Iranu jest jak śmierć. Nie zrozumiesz tego dopóki Ci się to nie przydarzy – cały  świat chce Cię widzieć jako ofiarę, pisała Farahani w oficjalnym oświadczeniu. Bunt przeciwko niesprawiedliwości i przemocy wobec kobiet mam we krwi. Kiedy byłam nastolatką goliłam głowę na łyso, aby móc chodzić po ulicy bez hidżabu. Nie chciałam zmuszać się do czegoś, co jest mi z góry narzucane.

Po wygnaniu z Iranu Golshifteh przeprowadziła się do Paryża, gdzie jej kariera aktorska nabrała rozpędu. Wybierała zarówno produkcje artystyczne, jak i hollywoodzkie blockbustery (m.in. „Exodus: Bogowie i Królowie”, „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara”, czy ostatnio „Tyler Rake. Ocalenie”). W 2016 roku zwróciła uwagę Jima Jarmuscha, który powierzył jej rolę Laury w filmie „Paterson”. Farahani zachwyciła widzów i światową krytykę kreacją troskliwej, pełnej pomysłów żony głównego bohatera (w którego wcielił się Adam Driver).

Golshifteh Farahani: „Nie róbcie ze mnie irańskiej Joanny d’Arc”. „Arab Blues” w kinach od 14 sierpnia

Mimo zaangażowania w walkę o prawa kobiet, Farahani wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że nie chce wpaść do szufladki pod hasłem „ofiara”. W Iranie czułam się wolna jak nigdzie indziej na świecie. Niestety to kraj, gdzie ta wolność jest powierzchowna, ukryta pod stołem. Gdy spróbujesz ją wyciągnąć, musisz się liczyć z konsekwencjami. (…) Jednocześnie czuję się prawdziwym dzieckiem Europy. Iran to moja ojczyzna, ale to Europa mnie prawdziwie wychowała. Wierzę w europejską wspólnotę. W rozmowie z The Guardian Farahani podkreślała, że nie chce być irańską Joanną d’Arc i aktorką z „egzotyczną historią”. Francuzi mają obsesję na punkcie spraw, które ich nie dotyczą, jak chociażby wydarzenia w Syrii. Uznanie kogoś za ofiarę systemu sprawia, że sam czujesz się lepiej se sobą. Tak naprawdę nikogo to nie obchodzi. Mówią ‚przyjedź, zaopiekujemy się Tobą’, ale później i tak nie dostaniesz papierów, bo wszyscy mają to gdzieś. A ja jestem tylko aktorką, która chce pracować.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej? Komedia „Arab Blues” przypomina, że powroty w rodzinne strony nie zawsze bywają łatwe. Tak jest w przypadku wychowanej we Francji Selmy, która postanawia wrócić do Tunezji, aby otworzyć gabinet psychoanalityczny. Na miejscu okazuje się jednak, że nie tylko nikt tam na nią nie czeka, ale jej zawód i styl życia nawet najbliższym krewnym wydają się cokolwiek podejrzane. Kulturowe różnice generują serię pomyłek i nieporozumień, które debiutująca reżyserka Manele Labidi ze swadą rozbraja humorem.

Niezależna, niezamężna, żyjąca na własnych zasadach Selma jest solą w oku konserwatywnej rodziny i miejscowej władzy. W ulubionych dżinsach i z papierosem w ustach szybkim krokiem przemierza ulice, korytarze i pokoje, odkrywając po drodze nie tylko absurdy lokalnego prawa, ale i własną tożsamość. Charyzma, urok i ekranowy magnetyzm odtwórczyni głównej roli, Golshifteh Farahani (gwiazda „Patersona” Jima Jarmuscha oraz „Co wiesz o Elly” Asghara Farhadiego), sprawiają, że od początku kibicujemy szalonym planom psychoanalityczki. Kibicujemy też jej kolejnym pacjentom, którzy – wychowani w opresyjnej kulturze – wreszcie przyznają sobie prawo do depresji, lęku i bycia tym, kim naprawdę są.

Słoneczna, pełna światła i soczystych kolorów komedia Manele Labidi opowiada o uniwersalnym konflikcie tradycji z nowoczesnością oraz zbiorowości i jednostki. Pokazana w „Arab Blues” Tunezja dochodzi do siebie po arabskiej wiośnie i jak nigdy wcześniej, potrzebuje zbiorowej terapii. A film w ciepłym, lekkim i dowcipnym tonie podkreśla, że nie ma politycznych rewolucji bez codziennej obyczajowej rewolty: przeciwko rodzicom, szkole, politykom, zasadom tak sztywnym, że nie pozwalają oddychać. I przypomina, że humor zawsze był najlepszą z terapii.

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleppy
Sleppy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz